ZeroDOSSIER czyta całą teczkę. Wyciąga osoby, spółki, kwoty i daty, układa je na osi i flaguje sprzeczności. Kandydat staje się faktem dopiero po Twoim kliknięciu, z cytatem i numerem strony.
Budimex + Ferrovial WAW 001 B.V. — 30.05.2025 · „…z dnia 30 maja 2025 r. wpisano zmianę wspólników…”
Zasilanie: 110 kV (pismo 2024) vs 15 kV w zapisie MPZP — organ opisał dwukrotnie, nie rozstrzygnął.
Decyzja 1 dzień po ostatnim uzupełnieniu braków formalnych.
Przetargi, uchwały, odpisy KRS, pisma urzędu. Człowiek po drugiej godzinie przedzierania się przez takie dokumenty traci koncentrację i gubi drobny druk. ZeroDOSSIER nie.
Prowadzisz sprawę przeciw decyzji gminy? Zbierasz dokumenty, stawiasz tezy. System potwierdza albo obala fakt po fakcie, z datą i źródłem.
Dopłaty, odwodnienia, planowanie przestrzenne. Tam gdzie człowiek widzi stos, system widzi wzorzec.
Paczki do 50 dokumentów naraz. W teczce administracyjnej najważniejszy fakt siedzi zwykle w najnudniejszym piśmie. Dlatego system czyta wszystko, nie selekcję.
Kto, komu, co, za ile, kiedy, gdzie. Osoby, spółki, kwoty i daty lądują w kolejce jako propozycje. Każda z cytatem i numerem strony. Żadna nie jest faktem bez Twojego kliknięcia.
Oś składa daty ze wszystkich pism. Detektor anomalii flaguje decyzję wydaną dzień po uzupełnieniu braków i wejście właściciela 7 tygodni po wygaśnięciu warunków. To relacje, których człowiek nie utrzyma w głowie po drugiej godzinie lektury.
Wniosek do urzędu, interpelacja, raport dla naczelnego. Draft z przypisami do źródeł. Ty redagujesz i wysyłasz. Zdanie bez pokrycia w źródle blokuje eksport.
Powstał z dwóch realnych śledztw nad inwestycjami data center, z momentów zwrotnych i z błędów. Te cztery reguły są w mechanice systemu, nie w regulaminie.
AI to wydział dokumentacji, który nigdy nie śpi. Czyta, wyciąga, zderza, ale decyzję, co jest faktem, podejmujesz wyłącznie Ty. Flagi faktów i statusy tez zmienia tylko człowiek.
Wszystko, co wyciąga model, ma status kandydata do momentu Twojej akceptacji. Odrzucenie jest trwałe i zapamiętywane. Ten sam byt nie wraca przy kolejnej analizie.
Każdy ślad wskazuje dokument, stronę i cytat. Kandydat bez pokrycia w tekście źródłowym jest odrzucany automatycznie, jako błąd, nie jako opinia.
System nie produkuje niezleconych dokumentów i nie wraca z odrzuconymi propozycjami. Twoje zasady sprawy (zakaz kwalifikacji prawnych, zero ataków personalnych) obowiązują przy każdej analizie.
Każda zaakceptowana data z każdego dokumentu na jednej osi. System liczy interwały i flaguje te podejrzanie krótkie. „Decyzja następnego dnia" nie istnieje w żadnym piśmie. Istnieje tylko na osi.
Dwa dokumenty mówią co innego o tym samym parametrze? Karta konfliktu z oboma cytatami obok siebie. Najmocniejszy materiał: instytucja sprzeczna z własnymi pismami.
Odpis zapisywany przy każdym podejściu. Diff pokazuje, kto wszedł, kto wyszedł, kiedy i z iloma udziałami. Rejestr zostaje nietknięty. Kopia dowodowa jest Twoja.
Spółki, osoby, role z KRS i Twoje powiązania miękkie na jednym grafie. Jeden klik rozwija strukturę właścicielską i pokazuje spółkę, której nie widać w artykułach.
Źródło, informacja, notatka, fakt. System nie pozwala ich pomieszać. Materiał od informatora oznaczasz „nawigacja". Nie trafi do pisma wyjściowego.
Wniosek o informację, pismo do urzędu, raport z przypisami. AI składa draft z zaakceptowanych faktów, Ty redagujesz. Eksport przechodzi tylko wtedy, gdy każde zdanie ma pokrycie w źródle.
Redakcyjna konstytucja sprawy: zakazane słowa, strategia publikacji, rezerwa sądowa. Obowiązują przy każdej kolejnej analizie. System, w przeciwieństwie do czatu, pamięta.
Pełny warsztat ręczny: notatki, tezy, graf, tablica, oś z Twoich wpisów. Bez analizy AI.
Doładowujesz od 40 zł. System rozlicza strony, nie abonament. Nie płacisz za samo siedzenie w teczce.
Dla redakcji i organizacji, które chcą więcej niż własne teczki.
40 zł starcza na pierwszą teczkę. Doładowanie to faktura. Organizacje: KSeF. Płatności: Stripe.
ChatGPT streści i może dopisać. Tutaj każdy kandydat ma cytat i numer strony. Bez Twojej akceptacji nie jest faktem. Zdanie bez pokrycia w źródle blokuje eksport pisma. Odrzucony byt nie wraca przy kolejnej analizie.
Nie. System nie ma technicznej możliwości awansu kandydata na fakt. Flagi i statusy tez zmienia wyłącznie człowiek. ZeroDOSSIER nic nie publikuje. Wysłanie pisma albo publikacja to zawsze Twoja decyzja i Twoja odpowiedzialność redakcyjna.
Każdy kandydat pokazuje cytat i numer strony. Weryfikacja to jeden klik. Cytatu nie ma na wskazanej stronie? System odrzuca kandydata automatycznie. Wniosek oparty na dokumencie wtórnym dostaje ostrzeżenie od razu, nie w przypisie.
Tylko Ty. Jedno konto to prywatne archiwum spraw. Nie ma udostępniania ani publicznych linków. Materiał „nawigacja" (ustalenia z informatorami) nie wchodzi do żadnego pisma wyjściowego.
Warsztat ręczny jest darmowy i bez limitu spraw. Płacisz wyłącznie za pracę AI. Doładowanie od 40 zł, rozliczenie według zużycia: analiza strony, zapytanie do asystenta, transkrypcja. Historia zużycia per sprawa pokazuje każde obciążenie.
Nie. Regulamin kategorycznie tego zakazuje. Odpowiedzialność za legalność pozyskania materiałów spoczywa na użytkowniku, a system udostępnia procedurę usuwania materiałów zgłoszonych jako nielegalnie pozyskane. ZeroDOSSIER jest zbudowany do pracy na dokumentach publicznych i legalnie zgromadzonych: BIP, KRS, postępowania administracyjne, własne ustalenia.
Nie, i nie chce. Ty jesteś redaktorem naczelnym. AI jest wydziałem dokumentacji, który nie śpi. Osąd, kierunek, rozmowy z ludźmi zostają po Twojej stronie. System zdejmuje lekturę wolumenu i pilnowanie dat.
Wrzuć teczkę, którą już znasz. Zobacz, co system znajdzie w pismach, których nikt nie czyta do końca. Najciekawsze ustalenia siedzą zwykle w najnudniejszym piśmie.
Bez karty na start. 40 zł starcza na pierwszą teczkę